Wiadomości

Analiza | Czy presja USA na ZEA nad Chinami doprowadziła do zawieszenia umowy dotyczącej odrzutowca F-35?...

Analitycy uważają, że rosnące napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi w związku z ich bliskimi stosunkami z Chinami są w dużej mierze odpowiedzialne za niedawną decyzję Abu Zabi o zamrożeniu negocjacji w sprawie nabycia samolotów bojowych F-35 i innej zaawansowanej amerykańskiej broni.

Dubaj pobiera opłatę za plastikowe torby

Umowa zbrojeniowa o wartości 23,4 mld USD została co do zasady zatwierdzona przez administrację byłego prezydenta Donalda Trumpa wkrótce po tym, jak państwo Zatoki podpisało w sierpniu 2020 roku porozumienia Abrahamowe z Izraelem w celu normalizacji stosunków z Tel Awiwem.

Porozumienie obronne uczyniłoby ZEA pierwszym krajem arabskim, który nabył samolot bojowy typu stealth F-35, drony MQ-9B Reaper i inną zaawansowaną amerykańską broń.

W oświadczeniu z 15 grudnia ambasada ZEA w Waszyngtonie stwierdziła, że ​​„wymogi techniczne, suwerenne ograniczenia operacyjne i analiza kosztów i korzyści doprowadziły do ​​ponownej oceny” planu zakupu 50 samolotów F-35 za 10,5 miliarda dolarów.

Czy arabskie ruchy w Syrii torują drogę do większej obecności Chin? Oba kraje oświadczyły, że zamierzają kontynuować umowę na późniejszym etapie.

Wydaje się jednak, że przyszłe negocjacje będą się przedłużać.

Na kilka tygodni przed ogłoszeniem przez ambasadę, królestwo zgodziło się na zakup 12 francuskich śmigłowców wojskowych i 80 odrzutowców Rafale w celu zastąpienia 53 starzejących się myśliwców Mirage 2000-5 o wartości 19 miliardów dolarów.

Zmniejszy to również zależność ZEA od 80 wyprodukowanych w USA samolotów Block 60 F-16 dostarczonych w 2004 roku.

W 2011 roku rozmowy w sprawie przejęcia Rafale nie powiodły się, ponieważ Paryż odmówił zaakceptowania żądań Abu Zabi, w tym ciągłej modernizacji samolotu zgodnie z jego indywidualnymi potrzebami.

Ale prezydent Emmanuel Macron ewidentnie zgodził się na warunki Zjednoczonych Emiratów Arabskich po tym, jak został zlekceważony przez Australię, która w listopadzie anulowała kontrakt na francuskie okręty podwodne o wartości 66 miliardów dolarów na rzecz statków zbudowanych w technologii amerykańskiej i brytyjskiej.

Sojusznicy skłóceni Podobnie jak inne państwa arabskie w Zatoce Perskiej, Zjednoczone Emiraty Arabskie są zależne od USA i innych zachodnich sojuszników w kwestii bezpieczeństwa, odkąd odparli siły irackie z Kuwejtu w 1991 roku i obalili reżim Saddama Husajna w 2003 roku.

Zjednoczone Emiraty Arabskie są również największym kierunkiem eksportowym USA na Bliski Wschód od 2008 roku, co przyniosło Waszyngtonowi nadwyżkę handlową w wysokości 11,7 mld USD w 2020 roku.

Podpisując porozumienia z Abrahamem, ZEA starały się zapewnić ciągłą ochronę USA w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Iranu i jego zastępczych milicji w Iraku i Jemenie.

Jednak różnice między nimi narosły w związku z planami Waszyngtonu, aby zmniejszyć swoją rolę w regionach, ponieważ skupia się on na powstrzymywaniu Chin.

Dlaczego rywalizacja amerykańsko-chińska będzie toczona w sercu Ameryki Chociaż stosunki USA-ZEA znalazły się pod presją, Abu Zabi utrzymuje silne powiązania gospodarcze z Pekinem.

Handel dwustronny osiągnął wartość 49 miliardów dolarów w pierwszych dziewięciu miesiącach 2021 r., co oznacza wzrost o ponad 37 procent rok do roku.

Bogaty kraj Zatoki jest także domem dla ponad 6000 chińskich firm i około 300 000 obywateli chińskich.

Innym źródłem tarć między Waszyngtonem a Abu Zabi jest naleganie administracji Bidena na wyłączenie chińskiej Huawei Technologies Co. z sieci 5G w stanie Bliskiego Wschodu, co wywołało niezadowolenie opinii publicznej ze strony doradcy dyplomatycznego prezydenta ZEA.

Anwar Gargash powiedział, że ZEA są zaniepokojone, ponieważ „istnieje cienka granica między tą ostrą konkurencją a nową zimną wojną”. „Jako małe państwo odczujemy to negatywnie i tak naprawdę nie jesteśmy w stanie temu zapobiec” – powiedział członkom Middle East Institute, think tanku z siedzibą w Waszyngtonie.

David DesRoches, profesor w Centrum Studiów nad Bezpieczeństwem Azji Południowo-Wschodniej na Uniwersytecie Obrony Narodowej w Waszyngtonie, powiedział, że Stany Zjednoczone odrzuciły również ofertę Trumpa dotyczącą włączenia najnowocześniejszego sprzętu do wojny elektronicznej do umowy zbrojeniowej.

DesRoches zauważył w tweecie, że Zjednoczone Emiraty Arabskie doskonale zdawały sobie sprawę z wrażliwości USA na używanie przez sojuszników NATO „klejnotów koronnych” amerykańskiej technologii wojskowej, takich jak ukrywanie się i wojna elektroniczna.

Profesor powiedział, że uznał za nieprawdopodobne, aby „suwerenne ograniczenia operacyjne” doprowadziły do ​​zawieszenia rozmów.

Podobne ograniczenia zostały nałożone na flotę F-16 Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które były szeroko wykorzystywane do przeprowadzania nalotów na bojowników Państwa Islamskiego w Syrii i wspieranych przez Iran rebeliantów Huti w Jemenie.

Guy Burton, adiunkt ds. stosunków międzynarodowych w Vesalius College w Brukseli, podzielił poglądy DesRochesa. „Sceptycznie podchodzę do publicznej linii ZEA, że nie chodzi o Chiny” – powiedział Burton. „Widziałem, jak niektórzy twierdzą, że problem związany z umową o myśliwcu jest częściowo związany z czynnikami końcowymi.Ale wydaje się to nieco naciągane, biorąc pod uwagę, że Zjednoczone Emiraty Arabskie byłyby już świadome amerykańskich wymagań dotyczących ich sprzętu przed zawarciem umowy. USA, Chiny muszą nauczyć się współpracować, inaczej wojna może nas wszystkich zrujnować: premier Singapuru Tajna chińska baza? Analitycy powiedzieli, że decyzja ZEA o wstrzymaniu prac nad podejrzaną chińską instalacją wojskową w porcie Khalifa w Abu Zabi w październiku po naciskach USA pogłębiła przepaść między współsygnatariuszami Porozumień Abrahama.

The Wall Street Journal, powołując się na urzędników amerykańskiego wywiadu, powiedział, że obiekt znajduje się w wielopiętrowym budynku, który jest obecnie budowany w terminalu kontenerowym obsługiwanym przez chińską państwową firmę żeglugową Cosco w Port Khalifa.

Amerykańskie dane wywiadowcze dotyczące obiektu zostały podobno przedstawione przez doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Bidena Jake'a Sullivana najwyższym urzędnikom emirackim pod koniec września.

Według Journal , rząd ZEA najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy i zawiesił prace budowlane wkrótce po umożliwieniu urzędnikom amerykańskim zbadania terenu.

Jednak ZEA później stanowczo odmówiły Chinom pozwolenia na budowę jakichkolwiek obiektów wojskowych na swoim terytorium.

John Calabrese, uczony w Instytucie Bliskiego Wschodu, powiedział, że taka placówka nie musiała mieć formy pełnowymiarowej bazy morskiej, aby była użyteczna dla Chin. „Jest nieprawdopodobne, aby Pekin rozpoczął tego rodzaju projekt bez ujawnienia swoich planów – i mało prawdopodobne, aby Abu Zabi, biorąc pod uwagę jego stosunki w zakresie bezpieczeństwa z USA, wyraziło zgodę” – napisał Calabrese dla instytucji z siedzibą w Waszyngtonie w Listopad.

Powiedział, że bardziej realistycznym scenariuszem byłaby budowa obiektu „istotnego z punktu widzenia wojskowego” w postaci instalacji do zbierania danych wywiadowczych, prawdopodobnie skupiającej się na wywiadzie sygnałowym – co „byłoby prawdopodobnie stanowiłoby wstępny krok w stopniowej ekspansji obecności wojskowej Chin scementowane poprzez porozumienie o dostępie do marynarki”. Calabrese odrzucił również sugestie, że Emiratczycy mogli nie wiedzieć o budowie obiektu, dopóki Stany Zjednoczone nie powiadomiły ich o jego obecności.

Czy bardziej przytulne więzi z Kambodżą to znak, że Chiny chcą tworzyć bazy wojskowe za granicą? Dodał, że jest mało prawdopodobne, aby Chiny zaryzykowały zniszczenie relacji z jednym z najbardziej strategicznych partnerów w regionie, budując taką bazę bez poinformowania o tym rządu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. „Najbardziej zatem prawdopodobne może być to, że urzędnicy Emiratów mogli zdecydować się na milczenie w tej sprawie, co być może wskazuje na obecny stan stosunków USA-ZEA”. Burton z Vesalius College powiedział, że nie był zaskoczony, że Abu Dhabi „starało się w tym wszystkim bagatelizować kartę Chin, tak jak niektórzy w Waszyngtonie widzą powód, by to rozegrać”. „Dociera do sedna obecnego dylematu, przed którym stoją amerykańscy sojusznicy i partnerzy na Bliskim Wschodzie, ponieważ USA wywierają na nich większą presję, aby dokonali wyboru między nimi a Chinami” – powiedział.

Analiza | Czy presja USA na ZEA nad Chinami doprowadziła do zawieszenia umowy dotyczącej odrzutowca F-35?...